O mnie
Milena Dzikowska
Jestem zdalną copywriterką. To moja supermoc.
Pisanie to mój zawód i pasja, daje mi możliwość nieustannego rozwoju. Podjęłam świadomą decyzję, aby robić to, co kocham i do czego mam talent. Oczywiście talent to nie wszystko. Jego uzupełnieniem jest solidny warsztat, wiele miesięcy ćwiczeń, pisania, dokształcania się w postaci kursów i szkoleń, szlifowania każdego słowa… sporo tego. 😉
Praca zdalnego copywritera opiera się na rzetelnym researchu, głowie pełnej pomysłów, wypracowanych umiejętnościach, systematyczności, terminowości
– i wielu, wielu innych rzeczach. W dodatku nasz kręgosłup musi być ze stali, jesteśmy też skazani
na pilnowanie diety przy kilkugodzinnej pracy siedzącej – to są dopiero wyrzeczenia. 😉
Dlaczego zostałam zdalną copywriterką?
Od dziecka uwielbiałam pisać. Może brzmi to, jak utarta formułka, ale cóż poradzić. Regularnie tworzyłam opowiadania, nie mogąc się oderwać od kartki. Powiedziałam sobie – będę dziennikarką.
Z upływem lat trzymałam się tego postanowienia, ukończyłam zresztą liceum o profilu humanistycznym (osiągając chlubne 99% na pisemnej maturze – nadal nie wiem, czemu pożałowali mi procenta 😉),
a następnie dostałam się na studia filologiczne. Filologia polska ze specjalnością dziennikarską była niesamowitym przeżyciem. Wspaniała grupa, wykładowcy, zajęcia – nie żałuję.Po studiach była chwila zawahania. Redakcji w okolicy mało, miejsc też – co dalej?
Poszłam więc na etat, do pracy zupełnie niezwiązanej z moimi umiejętnościami. Spędziłam tam prawie dwa lata, które wiele mnie nauczyły. Poznałam też wspaniałych przyjaciół. Jednak to nie było to. Nie tego chciałam, nie to mnie spełniało i rozwijało, chciałam pisać. I tak uderzyłam w zdalny copywriting. COŚ, co było dla mnie jeszcze lepsze niż tradycyjne dziennikarstwo.
Na początku było to moje dodatkowe zajęcie. Po 8 godzinach pracy pędziłam do drugiej pracy – pisania. Wymagało to wielu wyrzeczeń.
Teraz oddaje się copywritingowi, zajmując się tylko tą pracą. Piszę, rozwijam się, dowiaduje mnóstwa rzeczy – i planuje iść jeszcze dalej. Na tę chwilę (2024 rok) zdalnym copywritingiem zajmuje się już 6 lat. To ponad 9 tysięcy godzin pisania. Prawdopodobnie zaniżam – jestem humanistką, a nie matematykiem. 😉
xyz
Prywatnie – w czasie wolnym, oprócz pisania, interesuję się podróżami (kocham zwiedzać!), sportem (może to brzmi banalnie, ale naprawdę nie wyobrażam sobie życia bez ruchu), czytaniem (to logiczne, uwielbiam fantasy i si-fi) i grami komputerowymi (szczególnie RPG, team Triss!) To tylko ułamek, nie będę Cię zasypywała zbyt wieloma informacjami. Najważniejsze jest to, co mam do zaoferowania w kwestii zdalnego copywritingu – zachęcam do kontaktu!